Pozornie proste sprawy bardzo często okazują się tymi najbardziej skomplikowanymi, złożonymi. Tak jest częstokroć z podziałem majątku byłych małżonków po rozwodzie. Doświadczenie pokazuje, że strony „zapominają” o skutkach prawnych tego postępowania, które – mówiąc w uproszczeniu – sprawiają, że o tym, o czym nie pamiętamy dziś, nie będziemy mogli sobie przypomnieć (prawnie) już nigdy więcej.

Chodzi o to, że niezgłoszenie określonych żądań w toku postępowania o podział majątku (dział spadku) wyklucza późniejsze dochodzenie roszczeń (praw) w innym trybie (w innym postępowaniu). I to raz na zawsze. Definitywnie. Wielokrotnie spotykałem się w opisywanych sprawach z sytuacją, gdy strona nie zgłaszała istnienia określonych składników – rzeczy wspólnych np. były małżonek pominął istnienie samochodu, a drugi z nich, o ile o nim pamiętał, to nie miał najmniejszego interesu, by wspomnieć o tym sądowi. Czasem strony niesłusznie przyjmują, że firma żony/męża to jej/jego majątek osobisty i nie podlega rozliczeniu, a przecież stanowi ona istotny i z reguły drogocenny składnik, podlegający wycenie z uwzględnieniem osiąganych dochodów, kontraktów handlowych, bazy kontrahentów. Jeśli jest nierentowna, to z pewnością warte rozliczenia będą jej środki trwałe, wyposażenie itp. Podobnie dzieje się z udziałami w spółce.

Bywało że strona nie wskazywała na konieczność rozliczenia nakładów z majątku osobistego na wspólny np. pieniądze sprzed małżeństwa albo pochodzące z darowizny przeznaczone na rozbudowę domu wspólnego. Rozliczeniu podlegają również nakłady (inwestycje) z majątku wspólnego na majątek osobisty np. pieniądze z małżeństwa zainwestowane w kawalerkę męża pochodzącą sprzed małżeństwa. Te ostatnie nakłady Sąd zobowiązany jest rozliczyć z urzędu … o ile się o nich dowie, o ile ktoś w toku procesu na nie wskaże.

W podziale majątku można rozliczać różnorakie prawa mające wartość ekonomiczną, o czym często strony zapominają. Przykładowo prawo najmu mieszkania komunalnego podlega rozliczeniu, mimo że nie jest własnością. W mojej ocenie na podobnych zasadach należy rozliczać samochód (inny środek trwały) w leasingu, który przecież wkrótce zostanie wykupiony za symboliczną (z reguły) kwotę. Zdarza się często, że jeden z małżonków bezprawnie korzysta z rzeczy wspólnej i dzięki niej zarabia, a dochodem – w czasie separacji faktycznej – się nie dzieli. Takie przychody również podlegają rozliczeniu. Przykładowo może to być czynsz najmu, zabrane w trakcie małżeństwa (w okresie separacji) przychody z firmy, inne korzyści uzyskane na skutek wyłącznego i bezprawnego korzystania z rzeczy wspólnej. Często się zapomina, że dochody z majątku osobistego stanowią majątek wspólny (czynsze najmu pobrane z kamienicy pochodzącej ze spadku).

Jak widać proste z pozoru postępowanie umożliwia poszukiwanie wielu źródeł majątku byłego małżonka, sporo wartych i nadających się do rozliczenia. Jeśli nie poszukamy ich w toku sprawy, nie uczynimy tego nigdy później. Prawo zabrania. Tego typu rozliczenie ma być dokonane raz, porządnie i na zawsze. Nie ma miejsca na niepozałatwiane sprawy. Trzeba raz i porządnie. Należy o tym bezwzględnie pamiętać, ponieważ zaniedbania mogą być warte sporą część dzielonego majątku i niejednokrotnie kończą się łzami. Jeśli jakakolwiek część majątku jest sporna (każdy z małżonków twierdzi, że to jego osobisty majątek) jest to ostatni dzwonek, by spór ten rozstrzygnąć. Jest to również jedyna droga prawna wyjaśnienia tej sprawy. Późniejsze załatwianie tego typu spraw jest z prawnego punktu widzenia niedopuszczalne. Stąd szalenie ważne właściwe opracowanie strategii procesowej, zadbanie o właściwą wiedzę i reprezentację.

Warto dodać, że analogiczne reguły panują w sprawie o dział spadku. Również w tych sprawach zaniedbania kosztują wiele. Jeśli w skład spadku wchodzi np. dochodowe przedsiębiorstwo, przejęte przez jednego ze spadkobierców, który zabiera dochody, zyski tej firmy podlegają rozliczeniu (podziałowi). Sąd za nas tego nie zrobi. Warto się dobrze przygotować.

adwokat Adam Sornek, Katowice 2013